Silos na kiszonkę – z czego składa się obiekt
Kiszonka pracuje na silos od dwóch stron: rozpiera ściany, gdy jest ubijana ciągnikiem, i wydziela sok, który musi mieć dokąd odpłynąć. Konstrukcja odpowiada na oba te obciążenia.
Płyta denna
Płyta zamyka kiszonkę od spodu i odcina ją od gruntu — bez niej masa ciągnie wilgoć z podłoża, a soki wsiąkają tam, gdzie nie powinny. Wykonuje się ją ze spadkiem prowadzącym w stronę odbioru odcieków, i to ten spadek, a nie sama szczelność betonu, decyduje o tym, czy sok schodzi z płyty, czy stoi pod pryzmą.
Ściany boczne
Ściany przejmują parcie masy podczas ubijania, kiedy po pryzmie jeździ ciągnik. Pracują dokładnie tak jak konstrukcja oporowa: obciążenie poziome od materiału sypkiego, z dociskiem od góry. W praktyce buduje się je z elementów typu L; przy większych wysokościach wchodzą ściany oporowe o innym przekroju.
Odbiór soków kiszonkarskich
Odcieki z kiszonki są agresywne i nie mogą trafić do gruntu ani do rowu. Spod płyty prowadzi się je korytem albo odwodnieniem liniowym do studzienki, a stamtąd do szczelnego zbiornika bezodpływowego — tego samego rodzaju co zbiorniki na gnojówkę. To element, który najczęściej wypada z kosztorysu, a bez niego obiekt nie przejdzie odbioru.
Dojazd i płyta manewrowa
Przed silosem musi zmieścić się przyczepa i ciągnik zawracający po rozładunku. Powierzchnię przed czołem komory utwardza się, bo to ona przyjmuje największy ruch w ciągu kilku dni zbioru — najczęściej płytami drogowymi, które można później przełożyć.